środa, 3 grudnia 2014

Widzę w niej to, czego Ty nie potrafisz dostrzec.

Łatwo jest kochać ładnych. Pełnoustnych,  długonogich,  puszystowłosych,  zadbanopalcych, dużookich i wypiętopiersich.
Tak pięknie wzdychamy do gładkich twarzy i ciał. Codziennie oceniamy w ułamkach sekundy, nawet tego nie zauważając.
Każda twarz jest na swój sposób ciekawa, duży nos,małe oczy, zielone włosy. To wszystko sprawia, że w jakiś sposób przyciągamy.Taka nie oczywistość urody jest czasem jak lep.

  She is:














Pani poniżej, to Rossy de Palma. Hiszpańska aktorka z niezwykle kontrowersyjną urodą. Docenił ją w niejednej roli reżyser- Pedro Almodovar. Doceniam ją i ja za to, że postanowiła pozostać w swojej skórze. Wydobyć z siebie to co najpiękniejsze i negatywny obraz przedstawić jako swój największy atut- znak rozpoznawalny, własną markę. To jest niesłychanie trudna umiejętność, którą posiadają jedynie ludzie znający swoją wartość (będący silni i piękni, poza ciałem i całą materią).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz