sobota, 15 listopada 2014

EMERALD


Mech, butelka wina, stary drewniany płot, szmaragd, moje oczy.
W tym kolorze można znaleźć WIĘCEJ. Głębie i spokój. 
Polecam.















czwartek, 13 listopada 2014

ODLOT



Zastanawiałam się, co zjeść na śniadanie i najadłam się łez.
To co widzicie wyżej, to najpiękniejsza 8minutowa opowieść o miłości.
O miłości do marzeń,wspólnych pasji i siebie.Prześliczne.
Serwuję to dla was,zamiast chrupiących tostów z miodem i herbatą z imbirem.
Nie zapomnijcie, grzać swojego serducha w te chłodne poranki, to bardzo ważne.

Dzień dobry ;)

środa, 12 listopada 2014

Swing kumplu !

SWING



To Ty nazwałeś moją ulicę najdziwniejszą w tym mieście. 
Mówiłeś, że kiedy wchodzisz na nią nie możesz nasycić się zapachem świeżo pieczonego chleba. Napatrzeć na wichrującą mąkę wylatującą z wiatraka piekarni, żeby zaraz po drugiej stronie tej samej ulicy, skwasić minę i na wdechu szybko przejść obok małych sklepików, prosto pod dębową bramę. Wspominając oczywiście "krótką" uliczkę znajdującą się naprzeciw, gdzie każdy wie co i jak, kiedy są święta.
Dla mnie te wspomnienia tak pięknie swingiem zalatują i może winem (tanim!) trochę. I tylko tej szopy starej, drewnianej, prawie rozpadającej się brakuje. Tych ciepłych nocy, kiedy tam się przesiadywało. Mmm... i ten ciepły zapach chleba, który zawsze tak cudownie mnie otulał, nadając smaku wszystkim dialogom w mojej głowie.
Tego wieczoru mój zapomniany kumplu, wraz z Henrym Allenem pijemy za tamte dni.
Twoje zdrowie !