sobota, 22 listopada 2014

BEZsenność

Nigdy nie robię rachunku sumienia w ostatni dzień roku. Nie zliczam czego nie zrobiłam, a co udało mi się osiągnąć. Po prostu któregoś dnia nie mogę zasnąć. Nie czuję spełnienia . Nie jestem " do końca" sobą, nie posiadam "dostatecznie tej " miłości, " w sumie " nie to chciałam zrobić, znowu zbyt mocno tęsknię. 
Nie śpię i nie ma to nic wspólnego z umysłową regeneracją. Przeciwnie. Nie mogę wziąć chemii w pigułce uśnieżającej ten dziwny ucisk...wszędzie. Opadam z sił, wiedząc, że przyszło mi żyć tu ze sobą bez możliwości wyzbycia się kilku spraw. Jedyne co mogę zrobić, to poruszyć samą siebie do przodu. Być kukiełką we własnych rękach. Żyć pięknie, jak za moimi zamkniętymi oczami , ale wiesz co wtedy robię ?
Zasypiam.

środa, 19 listopada 2014

Brakuj siebie

...każdego dnia.

 

Sznurek, tabletki, narkotyki, żyletki, odkręcenie gazu lub głowa w piekarniku, skok przez okno bądź z wysokiego wieżowca, wprost na ulice w godzinach szczytu.To najprostsze sposoby na skończenie niezbyt klawego życia.
 Dlaczego piszę najprostsze ? Bo szybkie, bez ratunku, bezpowrotnie. 
Właściwie chyba to na tym polega sensacja zabójstwa.
Czy nie tym samym, tylko w zwolnionym tempie jest dla niektórych życie ? Oto lista nieświadomych zamachów na siebie :

Przykłady : 

Przekonania

1. Jestem beznadziejny --> Oni są beznadziejni--> Nie nadaje się do tego --> To jest nie do nauczenia,

2. Taki się urodziłem, nic na to nie poradzę --> Ty masz lepiej, bo jesteś z normalnej rodziny--> Oni, to
 mogą, bo to oni a ja to ja i nic tego nie zmieni, 

3. Nie ma sensu tego robić i tak nic z tego nie będzie --> Po co mam to robić ? --> Strata czasu --> A co ja na tym zyskam? bez sensu. 

4. Wolę pospać dłużej, wszystko inne poczeka --> Ej no przejdę jeszcze tylko jeden level, bo zostało mi mało życia !


Stosując uogólnienia, stawiamy na dzień dobry krzyżyk na nowo poznanej osobie, korzystając z szufladek myślowych, segregujemy wszystkich niczym majtki i skarpetki. To smutne, bo więcej się na tym traci niż zyskuje. Wyzerujcie kochani.

Uogólnienia

- Hę, bogaty to pewnie nieźle nakradł albo kombinuje.

- Do serca mężczyzny trafisz tylko przez żołądek. 

- U nas jest wiecznie brzydka pogoda.

- Gdyby był dobrze wychowany, to by się tak nie zachował..

- Bez gwarantowanej pogody nie ma wakacji.

- Zapomniałeś o naszej rocznicy, pewnie już mnie nie kochasz !

- Gdyby uczciwie można było się dorobić, to każdy byłby bogaty.

- Czy Ty w ogóle myślisz ?

- Biednemu zawsze wiatr w oczy.

- Ee temu się udało, głupi ma zawsze szczęście.

- Aaaa bo ja to mam pecha, a Ty to masz farta.

- Wszystkie rude, to fałszywe suki.

A teraz NA PEWNO MYŚLISZ O MNIE, ŻE JESTEM... Nie dziękuję, wolę nie wiedzieć. 
Wszystkie wyżej wymienione przykłady, to Twoje osobiste kajdanki, które sam sobie nakładasz i żeby było śmieszniej połykasz kluczyk. Jak tu być szczęśliwym skoro ciało skrępowane ? Hę ? Podrapać się nie da, nosa wysmarkać nie da, upleść warkocza, zrobić obiad noo nie da się! Powoli umierasz obserwując wszystko czego nie możesz zrobić, bo w końcu pożarłeś kluczyk. Rośnie frustracja, ciśnienie, irytacja i tym karmimy małe siedzące w Nas zwierzątko, zwane CHAM. 

Identycznie jest z naszym umysłem ! Im więcej ograniczeń myślowych sobie tworzysz, tym większą pętle zaciskasz na swojej szyi. Niestety czasami nieświadomie, twierdząc, że na nic nie masz wpływu, a wszystko zależy od losu. Więcej w bzdury proszę nie wierzyć !

Jeśli trafiło Ci się chociaż raz dopasować, jedno z tych brzydkich twierdzeń do siebie, to od razu działaj i czytaj głośno, byleby na odwrót !  Poradzę sobie z tym, zawsze jest sens spróbować czegoś nowego, nie mam wpływu na to, kto mnie urodził ale mam wpływ na to kim jestem, dzisiaj jest mój dzień ! 

Brakuj siebie każdego dnia. Co to znaczy? Tęsknij za prawdziwą/ym Tobą, by zawsze dążyć do "JA" idealnego .